Jeju, dwa i pół tygodnia bez zajęć. Myślałam, że nie wytrzymam. Na szczęście już wracam. I na tańce i na bloga. Po tak długiej przerwie na zajęciach było dość ciężko, z uwagi na to iż miałam dużo mniej zajęć ruchowych. Ale dałam radę. Musiałam, bo już niedługo największy występ w całym roku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz