Jak wspominałam, w poprzednim poście, moją największą pasją jest taniec.
Zaczęłam tańczyć w wieku 9 lat (w trzeciej klasie szkoły podstawowej). Od razu to pokochałam. Pamiętam jak już wcześniej, oglądając Taniec Z Gwiazdami, Próbowałam z bratem naśladować tancerzy z programu. Zawsze uwielbiałam też filmy taneczne. Teraz w każdy poniedziałek oglądam YCD.
Moim ulubionym stylem tanecznym jest hip hop i dance hall. Bardzo lubię też taniec współczesny. Właściwie nie ważne jaki kto styl lubi najbardziej, ważne, że robi to co kocha.
Czym jest dla mnie taniec? Wszystkim. Kiedy tańczę nie liczy się jak wyglądam, w co jestem ubrana, liczę się tylko ja i muzyka, która wypełnia każdy skrawek mojego ciała. W tańcu nareszcie można być sobą. Można zdjąć noszoną na co dzień maskę i być naprawdę sobą. Tańcząc mogę pokazać co czuję, złość, radość, smutek. Taniec właśnie na tym polega, na wyrażaniu uczuć.
Nie wyobrażam sobie życia bez tego. Bez zajęć, uczenia się do późna w domu, bez występów na scenie. To jest właśnie moje życie. To jestem ja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz